niedziela, 21 czerwca 2015

MAC Pink Nouveau

Moja historia z firmą MAC jest dłuuuga... Kilka tygodni temu kupiłam szminkę ze strony marki w odcieniu Saint Germain, który zupełnie do mnie nie pasował, na szczęście szybko udało mi się dokonać zwrotu i obiecałam sobie, że już nigdy nie kupię szminki przez Internet, a decyzję zakupu odłożyłam na czas, w którym będę mogła szminkę wypróbować na żywo w sklepie i zobaczyć jej prawdziwy odcień na własnej skórze. Z uwagi na to, że w Trójmieście nie ma salonu MAC'a, myślałam, że pozostało mi czekać do czasu aż będę np. w Warszawie, ale ostatnio na zakupach w Galerii Bałtyckiej weszłam do Douglas'a i zobaczyłam sporą wyspę marki. Jak się dowiedziałam, jest ona tam w takim rozmiarze dopiero od początku miesiąca. Wybór szminek był naprawdę duży, ale zdecydowałam się na odcień pasujący do mojego mysiego koloru włosów, ale idealny na co dzień- Pink Nouveau o wykończeniu satynowym. Jak Wam się podoba?

czwartek, 11 czerwca 2015

Portfel OCHNIK BR-1522

Mój stary portfel z Peek & Cloppenburg wołał o pomstę do nieba, bilon przesypywał mi się przez dziurawą kieszonkę do innych sekcji portfela, miał obdrapane rogi i przez to, że nosiłam w nim za dużo rzeczy zwyczajnie się wypchał. Postanowiłam zainwestować w porządny, skórzany portfel i oto on: OCHNIK BR-1522, kilka tygodni temu gdy zdecydowałam się na jego zakup, nigdzie nie był dostępny, w poniedziałek znów pojawił się na stronie, żeby dzień później zniknąć, więc kupiłam go bez zastanowienia ze strony ochnik.pl za 229,90 zł na początku tego tygodnia. Spodobał mi się jego design, jest bardzo klasyczny, czyli taki jak lubię! 

piątek, 5 czerwca 2015

HT Houseboats Mielno

Piszę tego posta będąc w raju. Jestem w domku, ale nie jest to zwykły domek, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest on luksusowy i na dodatek na jeziorze. Z każdej strony mam widok na las i wodę, świeci słońce, które rano mnie obudziło bo odbijało się na ścianie od tafli jeziora Jamno. 
To idealne miejsce do wypoczynku. Można opalać się na dachu domku, pływającej tratwie albo na leżaku. Przestrzeń pomieszczeń- niewielka, ale jak dobrze zagospodarowana! Miałam wrażenie, że zadbano o każdy szczegół, łącznie z tym, żebyśmy mieli co jeść i pić (także z alkoholem, który był w cenie najmu) :) Kosmetyki w łazience standardowe, ręczniki, pościel, jak w każdym hotelu było też kilka niestandardowych elementów wyposażenia takich jak np. wędki, lornetki, latarki, grill, żelazko, kamizelki i koła ratunkowe, parasole, a nawet grzejniki i klimatyzacja, które można było ustawiać według własnych preferencji. 
 Wieczorami spacerowaliśmy nad morzem, oglądaliśmy telewizję i graliśmy w darty. Żałuję tylko tego, że nie w każdy dzień mieliśmy ładną pogodę, ale wtedy mogłoby być zbyt idealnie :)
Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć albo mój krótki filmik z wyjazdu to zapraszam na Instagram